50-lecie Festiwalu w Rzeszowie

ZPiT SUSZANIE wrócił z XVIII Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie, który odbył się w dniach 17 – 25 lipca br. Tegoroczna edycja festiwalu była wyjątkowa, ponieważ obchodzono 50-lecie tego wspaniałego przedsięwzięcia folklorystycznego. Do stolicy Województwa Podkarpackiego przybyło 33 zespołów z 11 krajów świata, w sumie ponad 1000 tancerzy, by prezentować swój dorobek, spotykać się w ramach prób i wspólnych zabaw, wymieniać się doświadczeniem, kontaktami. Miasteczko akademickie zamieniło się w huczący ul pełen rozbawionych ludzi kochających taniec i śpiew.

W piątek 19 lipca otwarto Festiwal uroczystym korowodem, który przeszedł przez starówkę i zakończył się na rynku pod sceną, gdzie wieczorem wystąpiła dla uczestników festiwalu i licznych gości Halinka Młynkowa, która również niegdyś brała udział w festiwalu jako tancerka zespołu Olza.

W sobotę i niedzielę podzielone do 6 zgrupowań zespoły występowały kolejno na wypełnionym widzami rynku oraz w licznych miejscowościach podkarpacia. W niedzielne popołudnie Suszanie pojechali na występ do oddalonej o ok. 27 km od Rzeszowa gminy Błażowa. W tej miejscowości występowali już 5 lat wcześniej i tegoroczny powrót nie był przypadkowy, gdyż przedstawiciele gminy Błażowa wyrazili chęć zawarcia współpracy z ciekawą gminą w Czechach. Dlatego organizatorzy festiwalu postanowili uczynić nas wysłannikami potencjonalnego czeskiego partnera. Niestety pogoda nie dopisała i silna burza wypędziła tancerzy ze sceny oraz widzów spod niej. Mimo tego polska gościnność potwierdziła się w 100 % – dla zespołu przygotowana była przepyszna kolacja, lokalne smakołyki i trunki. Burmistrz Błażowej poprosił nas o przekazanie zaproszenia do współpracy przedstawicielom naszej gminy. My dopełnimy swej obietnicy i poprosimy władze Suchej Górnej o zorganizowanie jakiegoś spotkania.

W poniedziałek 23 lipca w hali Podpromie odbył się Koncert Narodów Świata zatytułowany „Z czterech stron…”. W ciągu prawie trzygodzinnego programu zespoły zaprezentowały tańce typowe dla krajów ich zamieszkania. Suszanie wystąpili z czeską polką. Musimy się pochwalić, iż kolorowe czeskie stroje i sama polka wzbudziły duże zainteresowanie wśród widzów, jak również przedstawicieli niektórych zespołów.

Wtorek był dniem jubileuszowym. Po próbach na środkowy koncert galowy wszyscy uczestnicy festiwalu zostali zaproszeni przez marszałka Województwa Podkarpackiego na uroczystą galę, która odbyła się w nowiutkiej hali wystawienniczo-konferencyjnej G2ARENA znajdującej się przy rzeszowskim lotnisku. Po stosunkowo długim spotkaniu z przedstawicielami sceny politycznej, którzy wręczali zespołom i gościom festiwalu liczne ordery i odznaczenia, odbył się bal, który otworzył polonez prowadzony przez samego marszałka. Goście mogli delektować się potrawami, smakołykami i trunkami typowymi dla rejonu podkarpackiego.

Cała środa poświęcona była przygotowaniom do koncertu galowego, którego program został przygotowany z okazji 50-lecia Festiwalu, 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 200-lecia Stanisława Moniuszki. Utwory wybitnego kompozytora przewijały się przez program uroczystego wieczoru, który trwał niemal 4 godziny. Suszanie bardzo pięknie wystąpili z krakowiakiem. W trakcie tańca finałowego oraz wspólnego śpiewania „Marsz, marsz, Polonia…” ciarki leciały po plecach i łzy darły się do oczu.

To było dziewięć dni pełnych tańca, śpiewu na wspólnych zabawach, wysiłku na próbach, emocji na występach. Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie jest największą imprezą tego typu na świecie, zupełnie wyjątkową i udział w niej jest wynagrodzeniem za mozolną pracę na próbach i jednocześnie niesamowitym przeżyciem. Mamy nadzieję, że przedsięwzięcie to będzie kontynuowane i Suszanie będą mieli okazję do zaprezentowania swych umiejętności przed tak wspaniałą widownią, jaka co trzy lata wypełnia halę Podpromie czy rzeszowski rynek. Trzeba dodać, iż w tym roku wybrało się na Festiwal do Rzeszowa kilkanaście gości z Zaolzia. Nie boję się powiedzieć, że wszyscy byli zachwyceni z Festiwalu „na żywo” – jego klimatu, jakości i wielkości.